Szokuje namiętnie moje koleżanki z pracy nowymi tytułami książek które kupuje i pożeram chciwie głodna wiedzy. Lubie dzielić się książkami ale mam w posiadaniu książki których na pewno w najbliższym czasie nie przekaże gdyż odbiorców brak. Ostatnio dorwałam się do dziewięciu rozmów o aborcji a teraz rozpoczęłam czytanie książki pod wiele mówiącym tytułem żałując macierzyństwa. nie ma miejsca w mojej najbliższej przestrzeni na dyskusje na tematy wydaje się ważne dla kobiet.temat których nie da się pominąć ale jednak udaje nam się to znakomicie. od zawsze mam potrzebę zgłębiania punktu widzenia innych i wyrażania swoich poglądów które często spotykają się z niezrozumieniem. Dlaczego pytasz o sens L4 w ciąży? Jak możesz dociekać czym kierują się kobiety które decyzduja się na aborcje? Nie szokuje Cie czytanie o matkach które żałują macierzyństwa? Nie bo wiem ze nic co ludzkie mi obce nie jest a wręcz przeciwnie i fascynują mnie ludzkie wybory, dylematy, potrzeby i pragnienia. Nie zamykam się na argumenty, nie oceniam z góry (ok nie zawsze). A dyskusja często jest płonna bo rzadko zdąża się ze ktoś wygłosi swoje prawdziwe przekonania bojąc się reakcji. I chyba słusznie bo reakcje często są dość radykalne, ranią i powodują ze przestrzeń na dyskusje jest jeszcze mniejsza. Albo argumenty pochodzą z przeciwnych końców spektrum. Aborcja – tak dla wszystkich, już teraz. Aborcja – morderstwo, potępienie, tragedia. Brak środka. Brak chęci wysłuchania i zrozumienia. Szkoda bo brakuje mi takiej dyskusji o tym co prawdziwe. Co naprawdę skłania nas do tych wyborów, często nieuniknionych i przez co jeszcze trudniejszych. Znokautowała mnie książka Katarzyny Bondy Polskie morderczynie własnie ze względu na to ze mogłam się dowiedzieć dlaczego stało się jak się stało. i dla mnie nie ma tematów tabu. bo nic co ludzkie mi obce nie jest.